Odkryli miłość nieznaną w Dubois

Szkolne Walentynki, zorganizowane 10 lutego przez Samorząd Uczniowski, okazały się niemałym sukcesem! Ponad 150 par bawiło się w „Serduszkowym happeningu”, zaś za pośrednictwem Poczty Walentynkowej wysłano przeszło 120 listów.

Miniony piątkowy poranek w Dubois był wyjątkowy. Uczniowie – z niecierpliwością oczekujący na ostatni dzwonek przed feriami zimowymi – z wielką ekscytacją oraz zaciekawieniem przyjmowali z rąk uczennic klasy IIe serduszka. Ktoś mógłby pomyśleć, że to zwyczajny walentynkowy atrybut zaopatrzony w taśmę dwustronną umożliwiającą przypięcie na klapę marynarki? Nic bardziej mylnego, bowiem był to zaledwie pierwszy etap szkolnej zabawy.

„Serduszkowy happening”

„Odkrycie miłości nieznanej” – podobnie śpiewała niegdyś Alicja Majewska. I to było – mówiąc najkrócej – zadanie młodzieży I LO. Każde papierowe serduszko było ponumerowane – od 1 do 243. Dziewczęta i chłopcy losowali z odrębnej puli, co stanowiło kwintesencję happeningu. Celem uczniów było jak najszybsze odnalezienie swojej „drugiej liczbowej połowy”, czyli osoby przeciwnej płci z taką samą liczbą, udokumentowanie spotkania „bratnich serc” za pomocą zdjęcia i przesłanie go na szkolnego Snapchata. Poniżej przedstawiamy losowo wybrane pary, które podzieliły się z nami relacjami z (przed)walentynkowych spotkań.

Już przed godziną 8:00 organizatorzy – Rada Samorządu Uczniowskiego – znali wyniki. Najszybsza okazała się para nr 15 (Natalia Konfisz & Mateusz Jankowski z Id). Tuż za nią uplasowała się para nr 48 (Natalia Dubaj z IId & Kacper Tuteja z If) i 26 (Patrycja Gajewska & Mateusz Ciemiński z IIc). Owoc ich nagrody – jaką była sesja u szkolnego fotografa – zobaczymy po feriach na specjalnej wystawie.

Poczta Walentynkowa

Niemniejszym zainteresowaniem cieszyła się Poczta Walentynkowa, którą reaktywowano po latach. Do skrzynki autorstwa prof. Kordos-Parczewskiej w przeciągu raptem 3 dni wrzucono ok. 120 listów. RSU uporało się także z dwoma problemami – przesyłkami rozmiaru XXL oraz… paczkami-niespodziankami, bo i takie się trafiły.

Na piątej lekcji, ku zaskoczeniu pracowników obsługi, szkolnymi korytarzami przemierzali (aby nie powiedzieć „latali”) dwaj niecodzienni listonosze. Amorki, w których wcielili się: Martyna Strach i Kacper Tuteja, zrobiły furorę zarówno wśród uczniów, jak i nauczycieli! Z pewną dozą humoru rozdali oni wszystkie przesyłki, zaś tym nieobdarowanym sprawili uśmiech na twarzy.
Nie chcąc złamać tajemnicy korespondencji, nie popełnię zbyt wielkiego faux pas, zdradzając, że także Profesorowie zostali obdarowani walentynkami – wśród nich m.in. prof. Dembińska i prof. Rudecki.

Amorek nie zapomniał także o pani Bogusi ze szkolnego bufetu i dostarczył jej walentynki-podziękowania od uczniów Dubois.

 

Komentarze